Dostajesz nazwiska, a nie „Mówcę 2”.
Wszystko, do czego kupuje się narzędzie z tej kategorii, opiera się na jednym pytaniu: kto mówił? Coaching poszczególnych handlowców, podział czasu mówienia, zacytowanie klientowi jego własnych słów, pokazanie audytorowi, kto się do czego zobowiązał. Teneks rozpoznaje osoby w pokoju i podpisuje je imieniem i nazwiskiem — nie „Mówca 1”, tylko prawdziwe nazwiska, w całej transkrypcji.
W teście, na rozmowie z trzema uczestnikami, szeroko używany notatnik wygenerował sześć różnych etykiet mówców i pozostawił co dziewiątą wypowiedź bez przypisania do kogokolwiek. To nie jest słabsza wersja rozdzielania mówców. To jej brak, a nie przetrwa tego nic, co jest na nim zbudowane.